Czym różni się w prawie angielskim „agreement” od „contract”?
Różnica pomiędzy oboma, często wymiennie używanymi terminami, jest dla prawników spoza systemu common law trudno uchwytna. Opiera się na nieobecnej w prawie cywilnym doktrynie „consideration”.
W prawie angielskim, by doszło do skutecznego zawarcia egzekwowalnej w sądzie umowy, nie wystarczy, że jedna ze stron złoży ofertę, która zostanie zaakceptowana przez drugą. Strony oprócz tego muszą wymienić, lub wiążąco obiecać sobie nawzajem coś, co stanowić będzie dla drugiej strony wynagrodzenie lub innego rodzaju gospodarczą korzyść – tj. „consideration”. Bez tego elementu istnieć będzie między nimi co prawda porozumienie („agreement”), jednakże to porozumienie nie będzie stanowić możliwej do wyegzekwowania przed sądem umowy („contract”).
„Offer” + „acceptance” = „agreement”
„Offer” + „acceptance” + „consideration” = „contract”
A co w przypadku, jeśli istnieje wątpliwość, czy dana umowa zawiera element „consideration”, np. jeśli jej warunki zakładają odniesienie korzyści tylko przez jedną ze stron? W takiej sytuacji umowa powinna być zawarta w kwalifikowanej formie jako „deed”. „Deed” nie jest odpowiednikiem naszego aktu notarialnego (a przynajmniej nie do końca). Jest to umowa w formie pisemnej, z której wprost wynika wola strony, by traktować umowę jako „deed”. Ponadto dokument musi być odpowiednio sporządzony („duly executed”), podpisany w obecności świadków („in witness of”) i dostarczony drugiej stronie („delivered”).